Jak skrócić drogę od wykonania zdjęcia do odnalezienia go przez zawodnika?
Na evencie powstają tysiące zdjęć. Zawodnik chce swoje — w ciągu minut, nie dni. Oto jak to rozwiązujemy w BiegFoto.
Problem zaczyna się w momencie, gdy fotograf robi pierwsze zdjęcie na starcie. Do końca wydarzenia powstają tysiące ujęć. Zawodnik wie, że gdzieś tam jest jego twarz i numer — ale nie wie gdzie.
Tradycyjne podejście: ręczne sortowanie po evencie. Fotograf wraca do domu, przegląda 5000 zdjęć, szuka numerów. Zawodnik czeka dni lub tygodnie.
Nasze podejście: przetwarzanie w czasie wydarzenia. Każde zdjęcie trafia do systemu natychmiast. OCR wykrywa numer startowy. Face grouping łączy ujęcia tej samej osoby. Quality scoring odrzuca nieostre kadry.
Zawodnik wpisuje numer lub skanuje kod QR. System zwraca jego galerię — często zanim skończy bieg. To nie jest magia. To pipeline zaprojektowany dla realnego środowiska eventowego.
Kluczowy element: offline-first. Na wielu eventach internet jest niestabilny lub niedostępny. System musi działać lokalnie i synchronizować się, gdy połączenie wraca.